FANDOM


Zombie doodle by belldandy105

Ghoul by belldandy105

Śmierć potrafi być na Grymuarze dopiero początkiem krętej wędrówki, czego dowodem nie jest jedynie Post mortem, ale również to, co się do Post mortem nigdy nie dostało. Ghoul to po najprościej mówiąc zwłoki. Istota, która umarła, ale dusza przylgnęła jej do martwego ciała, zmuszając do walki o to... aby nie zgnić. Zacznijmy od tego, że ciało ghoula nie wymaga zaspokajania praktycznie żadnych potrzeb fizjologicznych - obcy mu jest sen, pragnienie czy pożądanie. Jest od tego jednak jeden, dość istotny wyjątek, a mianowicie nieustanny głód na ludzkie (a przynajmniej krasnoludzkie!) mięso. Większość ghouli zadowala się polowaniem na zwierzynę. Są jednak tacy, którzy postanawiają rozkopywać groby w poszukiwaniu wyjadanych przez robaki resztek, a jeszcze inni... mordują. A to tylko pogarsza wizerunek ghoula w społeczeństwie. Sam fakt posilania się zwłokami bliskich komuś osób może skutecznie zniechęcić kogoś do takiego trupa, a co dopiero to, że wcześniej (przed wbiciem noża w ich ciało) byli jak najbardziej żywi i gotowi do przeżycia kolejnych, wielu lat. Takie trupy są więc nielubiane. Kojarzą się z robakami pełzającymi pomiędzy zębami, ostrzami wbitymi w niewinne ciała i rozgryzaniem tętnic kiedy najmniej się tego spodziewamy. Pozostaje jednak pytanie... dlaczego właściwie ghoul ghoulem się stał? Za życia były to osoby wiecznie nienasycone w różnym tych słów znaczeniu - począwszy od wielkich i złodziei i piratów łupiących coraz to większe bogactwa, kończąc na ubogich, umierających w rynsztoku żebrakach. Ghoulem stać się mogą nie tylko ludzie, ale też krasnoludy, ferianie, gnomy i antropomorficy. Płacąc za niezaspokojone pragnienia tułają się po świecie żywiąc padliną i czekają na prawdziwy koniec, możliwy do osiągnięcia dopiero w stanie niemal zupełnego rozkładu. Świadomość nie opuszcza ich do samego końca. Istnieje ghoula odmiana, nazywana powszechnie ożywieńcem lub zombe (i w przypadku chęci stania się ghoulem takowym, należy to odpowiednio w karcie zaznaczyć). Ożywieńcy nie stali się bowiem ghoulami z winy własnej (to jest - nieszczęścia za życia), ponieważ ich pech sięgnął już po wydaniu ostatniego tchu. Los jak wszyscy wiemy lubi płatać nam różne figle, więc i przy rytuale ożywienia lubi popsuć komuś ambitne plany. Błędne użycie którejkolwiek z dróg powrotu do życia (lub błędne użycie rytuału ożywienia przez osobę, która chce kogoś wskrzesić) skutkuje stworzeniem takiego ghoula właśnie, skazanego do gnicia w towarzystwie reszty braci trupów.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.